Bezdomni nie potrzebują naszej litości; nie chcą też, byśmy im współczuli. Tak naprawdę otwierają się przed nami właśnie dlatego, że unikamy takich postaw. Dzięki temu nie czują się od nas gorsi.

Czytaj dalej

Pan Zbyszek, którego optymizm ustąpił miejsca poczuciu tymczasowości, doskonale zdaje sobie sprawę, że w każdej chwili może wrócić na ulicę. Mimo tego wciąż pomaga innym, którzy znaleźli się w gorszej sytuacji.

Czytaj dalej

Idąc na dworzec, nie koncentrujmy się na samych sobie, tylko na osobach, które tam spotykamy. Kontakt z nimi wiele zmienił, niektóre rzeczy odkryliśmy na nowo. Bezdomni dają nam lekcje życia.

Czytaj dalej

Najważniejszymi osobami na naszej wigilii będą bezdomni, z którymi nawiązaliśmy osobiste relacje. Dlatego też każdy z nich dostał imienne zaproszenie. Przekonaliśmy się, że ten drobny gest nadał zaproszeniu wyjątkowy charakter.

Czytaj dalej

Close