Spotykamy się z ludźmi samotnymi i zrezygnowanymi, którzy często nie mają już ochoty walczyć o siebie i swój los. Nie przyjmują ofiarowanego im przez innych dobra. Wyciągając pomocną dłoń, podejmujemy ryzyko odrzucenia. Dzięki temu nieustannie uczymy się pokory i dostrzegania człowieka takiego, jakim jest.

Czytaj dalej

Każde czwartkowe spotkanie jest okazją do pogłębiania relacji z poznanymi już bezdomnymi. Zauważamy, że nie boją się nam zaufać; często jesteśmy jedynymi osobami, którym mogą się zwierzyć.

Czytaj dalej

Spotykamy różnych ludzi. Wielu z nich nie może pochwalić się swoją przeszłością. Nawet jeśli posiadają kryminalną przeszłość, naszym zadaniem jest nieocenianie, w innym wypadku utwierdzilibyśmy ich w przekonaniu, że nie mają przed sobą przyszłości.  

Czytaj dalej

Często idąc ulicą próbujemy nie zauważać ludzi, którzy nas o coś proszą. Okazuje się, że bardziej uwrażliwieni na potrzeby drugiego człowieka mogą być ci, którzy znajdują się w podobnej sytuacji.

Czytaj dalej

Close